aktualności

Bartek Ława dla ArkaGdynia.info

   Wydrukuj Wydrukuj tę stronę



 Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć

Po powrocie z Turcji odpytaliśmy naszego kapitana, Bartosza Ławę.

Piotr Bigott: Na co głównie kładliście nacisk podczas zgrupowania w Turcj, bardziej na elementy taktyczne, zgranie, czy np. elementy siłowe.
Bartosz Ława: Na wszystko po trochu, ale na pewno schodziliśmy już powoli z obciążeń z Hiszpanii, gdzie większy nacisk był na motorykę i siłę. W Turcji trenerzy bardziej nastawili się na taktykę, na zgrywanie, ponieważ pojawiło się kilka nowych twarzy, ale o sile również nie zapominaliśmy.

Tak udanego okresu przygotowawczego, jeśli chodzi o wyniki sparingów, już dawno nie było. Jak wasza gra wyglądała z perspektywy boiska?
Na pewno nasza gra napawa optymizmem. Wszystko budowane jest wokół wyników. Patrząc na wyniki i na przeciwników, z którymi graliśmy, to jest to duży pozytyw przed tą rundą. Wiadomo, że wszystko jest weryfikowane na boisku, dlatego trzeba poczekać do pierwszego meczu z Ruchem. Mam nadzieję, że wyniki tych sparingów przełożą się na wyniki meczów ligowych.

Dyrektor Andrzej Czyżniewski zadbał o trzy wzmocnienia w tej przerwie. Jak oceniłbyś swoich nowych kolegów?
Wszystkie transfery na pewno są bardzo trafione. O każdym można wypowiadać się w samych superlatywach. Miroslav Bożok jest ciekawym zawodnikiem, pomimo dość młodego wieku - doświadczonym, dynamicznym, który potrafi grać jeden na jeden. Myślę, że potrafi być nie tylko efektownym, ale i efektywnym. Joel Tshibamba też ma wysokie umiejętności, myślę, że nie na darmo występował w lidze holenderskiej. Wydaje mi się, że to jest największe wzmocnienie, z pewnością nam się przyda. Drugi napastnik, Joseph Mawaye, również jest ciekawym zawodnikiem. Ale tak jak mówię - trzeba poczekać do pierwszych meczów i dopiero wtedy zacząć ich oceniać.

Jak będzie teraz wyglądał wasz skład po przybyciu nowych zawodników, szczególnie Bożoka?
Cały czas nasz skład jest wielką niewiadomą. Mądrzejsi będzimy jeszcze przed sobotnim sparingiem. W sparingach graliśmy po 45 minut, poza obrońcami, w różnym ustawieniu, dlatego nie wiem, kto będzie grał w podstawowym składzie. Być może przekonamy się już w sobotę.

Podczas obozu w Turcji przejmowaliście się gdzie będziecie grać czy staraliście się wyrzucić to z głów i o tym nie myśleć?
Jesteśmy już tak uodpornieni na wszelkie informacje tego typu, że do wszystkiego podchodzimy bardzo chłodno. Wiele już razy spadaliśmy, awansowaliśmy itp. Nie uśmiechało nam się wyjeżdżać z Gdyni. Podchodziliśmy do tego bardzo spokojnie na te ostateczne informacje, których nadal nie ma.

Jak odniesiesz się do poglądów niektórych kibiców, że istnieje coś takiego jak "spółdzielnia śląska", którzy nie chcą wyjeżdżać na mecze aż nad morze?
Daleki jestem od tego, aby aż tak się w to zagłębiać. Myślę, że czasy "Piłkarskiego pokera", układów i układzików już bezpowrotnie minęły, dlatego nie mieści mi się w głowie, żeby decyzje takie mogły zapadać gdzieś z boku. Z drugiej strony nie ma racjonalnego wytłumaczenia, dlaczego tak się dzieje.

Jak wygląda gra na sztucznej murawie, jeśli chodzi o sprawy boiskowe? Są widoczne różnice?
Jeśli chodzi o rozmiary, to na pewno nie, bo te pięć metrów jest niezauważalne. Dzisiaj wyszliśmy pierwszy raz, po pobytach w Turcji i Hiszpani, na sztuczną nawierzchnię i jest zdecydowana różnica w poruszaniu się, w bieganiu, w podaniach, w strzałach. Na pewno trzeba się do tego przyzwyczaić, mam nadzieję, że my się szybko zaadaptujemy i to będzie naszym atutem. Dzisiaj naprawdę ciężko było się przestawić.

Nieco ponad tydzień do rozpoczęcia ligi. Czy bylibyście gotowi zagrać już w tę sobotę, czy może jeszcze potrzeba trochę zgrania, świeżości?
Z pewnością świeżość zawsze się przyda. Teraz te treningi nie będą pewnie tak intensywne jak w Turcji i przede wszystkim w Hiszpanii, więc świeżości na pewno nabierzemy. Kilka zajęć typowo taktycznych też na pewno się przyda, jednak śmiem twierdzić, że jesteśmy przygotowani dobrze, a nawet bardzo dobrze, także na pewno nie jest tak, że te najbliższe treningi to będzie dopiero szukanie formy.

Macie przed sobą trudny początek. Pierwszy mecz z kibicami zagracie dopiero w kwietniu, nie wiadomo jeszcze na jakim stadionie. Czy to Was paraliżuje czy może daje Wam trochę dodatkowej motywacji?
Pierwszy mecz z kibicami gramy dopiero w kwietniu, jednak nie wiemy tego od dzisiaj czy wczoraj – decyzja ta zapadła już dużo wcześniej dlatego nie paraliżuje nas to, ale na pewno nam to nie pomaga. Ja myślę, że nie ma co patrzeć na terminarz i mówić, że jest ciężki, bo teraz praktycznie każdy mecz będzie ciężki i nie będzie spotkań łatwych i przyjemnych.

Jakie są Wasze cele, oczekiwania na ten sezon?
Naszym celem będzie bezpieczne utrzymanie. Jest na dole tabeli straszny ścisk i tłok – praktycznie aż osiem drużyn będzie się biło o utrzymanie i sądzę, że to wyjdzie nam na plus. Każdy mecz może być teraz o wszystko, o sześć punktów, także chcemy spokojnie i bezpiecznie się utrzymać.


Rozmawiał Piotr Bigott, spisał Maciej Bryksy.

dodane dnia: 18/02/10, autor: maciek

Komentarze

#1 | Barbapapa, 18 Feb 2010 10:10 pm
A nie pozdrawial mnie czasem? ;-)
#2 | bro, 18 Feb 2010 10:59 pm
hahahaha dobre twój ulubieniec, ale nie życzmy mu źle niech zagra w końcu na dobrym poziomie. Myślę, że volksdeutchów z ruchu pokonamy
#3 | MAG68, 18 Feb 2010 11:16 pm
No to gramy na rugby NA PEWNO !!! podało 90minut. I jeszcze raz powtórzę: dziekujemy walecznym bohaterom z torów (oczywiście nie wszystkim, bo cześć z nich sie wyłamała i nie wyrywała krzesełek), że pierwsze trzy meczo zobaczymy np. na Sopcascie
#4 | vector, 19 Feb 2010 08:49 am
MAG68 - chyba przesadzasz... nie część się wyłamała i nie rzucała...tylko cześć się wyłamała i rzucała...na 3000 osób z torów, rzucało krzesełkiem maks 70!
#5 | MAG68, 19 Feb 2010 09:30 am
VECTOR, sorki że Ciebie i innych uraziłem. Ja i wszyscy inni wiedzą że to tylko jakaś grupka zabłysnęła inteligencją i rzucała krzesełkami. Ale jestem cały czas na nich wk..... Sorki dla tych co byli i zachowoywali się normalnie.
#6 | MH, 19 Feb 2010 07:36 pm
Mam takie male pytanie do tych ktorzy mieli okazje troche pograc na sztucznej nawierzchni czy jest az taka roznica
Pozdrawiam TAG!!!
#7 | pira, 19 Feb 2010 11:59 pm
jest to kwestia przyzwyczajenia bo troszke inaczej pilka nabiera rotacji i szybkosci przy odbiciu od nawiezchni,inaczej musisz sie skladac do wslizgow ,inne obuwie jest preferowane.kwestia przyzwyczajenia.dla kolesia ktory gra w pilke nozna profesjonalnie jest to do ogarniecia po w ciagu 30 -60 minut, bo pilka bedzie sie tak samo odbijala dla wszystkich.lawka gral na czyms podobnym w poznaniu na hali tylko ,ze nasza nawiezchnia jest o wiele lepsza.

Dodaj komentarz

imię:
e-mail:
(opcjonalne)
smile wink wassat tongue laughing sad angry crying 

Dla bezpieczeństwa napisz słowo ARKA:


Redakcja serwisu ArkaGdynia.info nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy użytkowników, jednak zastrzega sobie prawo do modyfikacji bądź usunięcia dodanego komentarza oraz do umieszczenia wybranego komentarza na stronie głównej strony w dziale "Komentarz tygodnia".
| Typy Bukmacherskie | Filmy 3GP | RapidShare | Wrzuta download | Wyniki na żywo | Typy Bukmacherskie | forum bukmacherskie | AC Milan | MŚ 2010 typy bukmacherskie | Poker |
ARKAGDYNIA.info 2004-2010
Zakaz kopiowania
Design & kod: Maciej Bryksy
Osób on-line: 20
  • strona główna
  • redakcja
  • współpraca
  • kontakt
  • Stat4u